NEWS
Karol Nawrocki znowu odkrył, że ktoś jest rzekomo “obrazą dla tradycyjnych polskich wartości”. Tym razem padło na Radosława Sikorskiego. To wygodne. Znacznie łatwiej rzucać górnolotne oskarżenia niż rozmawiać o realnych problemach państwa. Sikorski odpowiedział jednym zdaniem i trafił w sedno.
,,Prawdziwą obrazą dla Polski jest sianie strachu, podsycanie dyskryminacji i skłócanie własnych obywateli w imię partyjnego interesu. To właśnie taki sposób uprawiania polityki od lat zatruwa życie publiczne”.
Najprościej jest krzyczeć o wartościach. Trudniej samemu ich przestrzegać. Bo polskie wartości to nie pogarda wobec ludzi o innych poglądach. To nie nieustanne szukanie wrogów. To nie zamienianie urzędu prezydenta w megafon politycznej wojny. Ilekroć brakuje argumentów, wracają te same hasła o obronie ojczyzny, tradycji i patriotyzmu. W praktyce oznacza to kolejną awanturę, kolejne podziały i kolejną próbę wmówienia Polakom, że mają bać się siebie nawzajem. To nie jest troska o państwo. To sposób prowadzenia polityki oparty na konflikcie.
Prezydent powinien być symbolem wspólnoty. Jeśli zamiast tego wybiera rolę politycznego wojownika, sam odbiera powagę urzędowi, który sprawuje. Polska nie potrzebuje głowy państwa, która codziennie wskazuje nowych przeciwników. Potrzebuje prezydenta, który potrafi wzmacniać zaufanie do państwa i łączyć obywateli. Największą obrazą dla polskich wartości nie są ludzie o innych poglądach. Jest nią cyniczne wykorzystywanie patriotyzmu jako pałki do okładania przeciwników politycznych. Jest nią budowanie kariery na podziałach i przekonaniu, że im bardziej skłóceni będą Polacy, tym łatwiej utrzymać własne polityczne zaplecze.
Historia wielokrotnie pokazała, że państwa nie niszczy różnica poglądów. Niszczy je władza, która uznaje, że połowę własnych obywateli warto traktować jak wrogów. I właśnie to jest prawdziwą obrazą Polski.
Piotrek K.
