Connect with us

NEWS

Zwróciła się do kamery i powiedziała, jak było 👇

Published

on

Powrót Mai Chwalińskiej do Polski po historycznym finale Roland Garros wzbudził ogromne zainteresowanie. “Fakt” porozmawiał z jedną z pasażerek lecących tym samym samolotem co tenisistka. W rozmowie ujawniła ona kulisy podróży oraz opowiedziała o reakcji załogi na obecność gwiazdy polskiego sportu.

Finalistka Roland Garros została uhonorowana w szczególny sposób
Powrót Mai Chwalińskiej do kraju po historycznym występie w Roland Garros miał szczególną oprawę. Polska tenisistka przyleciała do Warszawy w poniedziałkowy poranek, a już sam lot z Paryża był wydarzeniem, które przyciągnęło uwagę kibiców. Polskie Linie Lotnicze LOT zdecydowały się bowiem uhonorować finalistkę wielkoszlemowego turnieju, nadając samolotowi specjalny znak wywoławczy “LOTMAJA”.

Maszyna wylądowała na Lotnisku Chopina o godzinie 9.24. Nietypowa nazwa lotu szybko zwróciła uwagę internautów i miłośników lotnictwa. Według dostępnych informacji połączenie było jednym z najczęściej śledzonych w aplikacji Flightradar24. Był to symboliczny gest wobec zawodniczki, która przez ostatnie tygodnie stała się jedną z największych gwiazd polskiego sportu.

Po przylocie Chwalińska nie opuściła lotniska tylnym wyjściem ani specjalnym przejściem. Na prośbę swojego zespołu skorzystała z normalnego wyjścia, dzięki czemu mogła spotkać się z kibicami czekającymi na nią w hali przylotów. O godzinie 9:40 wyszła do kibiców, na miejscu otrzymała kwiaty od przedstawicieli Polskiego Związku Tenisowego, rozdawała autografy i przez kilka minut rozmawiała z fanami. Takiego powitania nie doświadcza wielu sportowców wracających do kraju nawet po największych sukcesach.

Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni
Tak przebiegł powrót Mai Chwalińskiej do Polski. “Wszystko odbywało się z dużą dyskrecją”
fot. Kapif
Leciała z Mają Chwalińską jednym samolotem. Zdradziła, co działo się na pokładzie
O atmosferze panującej na pokładzie samolotu opowiedziała w rozmowie z “Faktem” pani Dorota, która wracała z Paryża tym samym lotem co Maja Chwalińska. Jak przyznała, znalazła się na finale Roland Garros, a następnie wróciła do Polski razem z tenisistką.

Przyleciałam z Mają w jednym samolocie bo byłam na finale – powiedziała rozmówczyni “Faktu”.

Zapytana o atmosferę podczas podróży podkreśliła, że wszystko przebiegało bardzo spokojnie.

Fantastycznie, to znaczy spokojnie, tutaj w samolocie to pełen komfort, myślę, dla naszej finalistki – relacjonowała.

Szczególnie interesujące okazały się jej słowa dotyczące zachowania załogi. Dziennikarz zapytał, czy kapitan w jakiś wyjątkowy sposób przywitał tenisistkę na pokładzie. Pani Dorota odpowiedziała krótko.

Wszystko odbywało się z taką dużą dyskrecją – stwierdziła Pani Dorota pytana przez dziennikarza.

Kiedy reporter dopytał, czy oznacza to, że nie wszyscy pasażerowie wiedzieli, że lecą razem z finalistką wielkoszlemowego turnieju, odparła: – “Myślę, że nie wszyscy”.

Rozmówczyni “Faktu” wspominała również sam finał. Jak podkreślała, na trybunach panowała znakomita atmosfera, a kibice zachowywali się wzorowo. Zapytana, czy po porażce Polki odczuwała smutek, ani Dorota zdecydowanie zaprzeczyła podkreślała wielkie szczęście z występów Polki i przybliżyła jak kibicowali jej inni Polacy, którzy pojawili się na finale. Jej zdaniem sam awans do finału był wydarzeniem wyjątkowym i powodem do dumy dla wszystkich polskich fanów tenisa.

Maja Chwalińska przyleciała do Polski! 🥰 pic.twitter.com/DTMw1JW5Zc

— Fakt (@Fakt_pl) June 8, 2026
Maja Chwalińska, flaga Rosji (w kółku)
Chwalińska przegrała finał Roland Garros. Rzeczniczka MSZ Rosji zabrała głos
Czytaj dalej
Maja Chwalińska
Maja Chwalińska pokonana w wielkim finale. Tak tuż po meczu zareagowała Rosjanka
Czytaj dalej
Przeszła kwalifikacje i dotarła do finału. Chwalińska napisała historię
Wynik osiągnięty przez Maję Chwalińską w tegorocznym Roland Garros już teraz przeszedł do historii światowego tenisa. 24-letnia zawodniczka rozpoczęła rywalizację od kwalifikacji, w których musiała wygrać trzy mecze, by znaleźć się w głównej drabince turnieju.

Później rozpoczęła imponujący marsz przez kolejne rundy. Z każdym następnym zwycięstwem rosło zainteresowanie jej występami, a eksperci coraz częściej mówili o jednej z największych sensacji sezonu. Chwalińska została pierwszą tenisistką w historii Roland Garros, która przeszła drogę od kwalifikacji aż do finału turnieju. Dopiero w decydującym meczu zatrzymała ją Mirra Andriejewa, wygrywając 6:3, 6:2.

Mimo porażki w finale skutki tego występu są ogromne. Chwalińska zanotowała gigantyczny awans w rankingu WTA – ze 114. na 21. miejsce. Równie imponująco wyglądają kwestie finansowe. Za występ w finale French Open otrzyma 1,4 mln euro brutto, czyli kwotę podawaną przez organizatorów przed odliczeniem podatków. Jeszcze kilka tygodni temu znajdowała się poza ścisłą światową czołówką. Dziś jest jedną z najgłośniejszych postaci kobiecego tenisa i zawodniczką, o której mówi cały sportowy świat.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS25 minutes ago

Finalistka French Open złożyła wizytę w Ministerstwie Sportu i Turystyki ⬇️⬇️

NEWS34 minutes ago

Zaskakujący komunikat. Polka ze wspaniałym wyróżnieniem

NEWS42 minutes ago

TUSK REAGUJE NA SUKCES CHWALIŃSKIEJ — „DAŁAŚ NAM W POLSCE PIĘKNY DZIEŃ!” 🇵🇱🎾🔥

NEWS46 minutes ago

SMUTNA WIADOMOŚĆ: CAŁY KRAJ JEST PORUSZONY ŁAZIENKOWYM OŚWIADCZENIEM DONALDA TUSKA — TYSIĄCE WSPARCIA I MODLITW PŁYNĄ Z CAŁEGO KRAJU…Pełną sekwencję wydarzeń można zobaczyć tutaj:

NEWS1 day ago

🥲🗣️„W końcu to zrobiłem, tato…” Zaraz po zdobyciu ostatniego punktu, który zapewnił mu pierwszy w karierze tytuł Wielkiego Szlema, Alexander Zverev odruchowo pomyślał, aby nie świętować samotnie. Zamiast tego pobiegł prosto na trybuny, aby objąć swojego ojca, Aleksandra Zvereva seniora, który jest także jego wieloletnim trenerem. Zarówno ojciec, jak i syn zapłakali po nieustannej 29-letniej podróży, aby w końcu dotrzeć na szczyt tenisa Wielkiego Szlema. Zverev podkreślił później, jak kluczowa była rodzina, która przeprowadziła go przez najciemniejsze momenty w jego karierze. Byli przy nim, gdy w 2022 roku zerwał więzadła i musiał od nowa uczyć się chodzić. Stali się niewzruszonym systemem wsparcia, który pomógł mu otrząsnąć się po załamaniu serca związanym z przegraną w trzech poprzednich finałach Wielkiego Szlema. Ale poza emocjonalnym uściskiem, Zverev wyszeptał także do ojca krótką, ale głęboko wzruszającą wiadomość składającą się z 10 słów – zdanie, które skłoniło fanów do refleksji nad niesamowitą podróżą, jaką niemiecka gwiazda i jego ojciec przeszli razem przez lata bólu, poświęceń i niepowodzeń…👇

NEWS1 day ago

Karol Nawrocki zaatakował Donalda Tuska jednym zdaniem — ale odpowiedź, która padła po chwili, uciszyła całą salę

NEWS1 day ago

Zwróciła się do kamery i powiedziała, jak było 👇

NEWS1 day ago

Na premiera mówią i ich bezczelnie wyzywają „Tusk”, “Rudy” albo „Niemiec”. Na marszałka mówią „Czarzasty” albo „komuch”

NEWS1 day ago

WCZORAJ W NOCY: Donald Tusk atakuje Karola Nawrockiego — i dostaje brutalną „lekcję”, której nie zapomni

NEWS1 day ago

LOT zrobił to dla Mai Chwalińskiej. Fani przecierali oczy ze zdumienia. Takiego powitania nie miała żadna z gwiazd

NEWS1 day ago

Joanna Szczepkowska zaatakowała Karola Nawrockiego: „Proszę usiąść, jest pan tylko chwilowym zjawiskiem politycznym” — ale jego odpowiedź wprawiła Polskę w osłupienie

NEWS1 day ago

Z ostatniej chwili. Zdjęcia błyskawicznie trafiły do sieci👇

Copyright © 2025 USAwow24