NEWS
Nagrania obiegły cały świat 🚨🚨
Noc ze środy na czwartek przyniosła kolejną odsłonę wojny dronów i rakiet między Rosją a Ukrainą. Ukraińskie bezzałogowce dotarły do Moskwy, trafiając m.in. w rafinerię ropy naftowej w dzielnicy Kapotnia, co doprowadziło do pożaru i czasowego zawieszenia ruchu lotniczego na wszystkich głównych lotniskach stolicy Rosji. Jednocześnie rosyjskie wojska przeprowadziły ataki rakietowe i dronowe na Ukrainę, a w Kijowie oraz Sumach ogłoszono alarmy powietrzne.
Ukraińskie drony dotarły do Moskwy. Trafiona rafineria i zamknięte lotniska
Moskwa ponownie znalazła się pod zmasowanym atakiem ukraińskich bezzałogowców. Rosyjskie władze poinformowały, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 555 dronów, z czego 180 miało zmierzać w kierunku rosyjskiej stolicy. Mimo działań obronnych część maszyn przedarła się przez systemy zabezpieczeń i uderzyła w strategiczne obiekty. Najpoważniejsze skutki odnotowano w dzielnicy Kapotnia, gdzie znajduje się moskiewska rafineria ropy naftowej oraz jeden z największych magazynów paliwowych w regionie.
Siły obrony powietrznej nadal odpierają masowy atak. Kilka dronów zdołało dotrzeć do rafinerii w Moskwie. Podejmowane są środki, by wyeliminować konsekwencje – pisał mer Moskwy Siergiej Sobianin w mediach społecznościowych.
Według relacji świadków cytowanych przez Reutersa nad zakładem widoczne były płomienie i gęste kłęby dymu. W mediach społecznościowych pojawiły się również nagrania pokazujące pożar oraz zadymienie w rejonie rafinerii. Jak informowały niezależne rosyjskie media, uszkodzenia odnotowano także w budynkach mieszkalnych i obiektach komercyjnych na terenie obwodu moskiewskiego.
Konsekwencje ataku szybko odczuł również transport lotniczy. Federalna Agencja Transportu Lotniczego poinformowała o czasowym wstrzymaniu ruchu na wszystkich głównych lotniskach Moskwy.
Szczątki bezzałogowców lub ich fragmenty spadły również w rejonie centrum handlowego Sadovod, gdzie odnotowano niewielkie uszkodzenia jednego z budynków.
Russian air defenses too busy targeting Moscow’s apartment buildings to worry about Ukraine’s non-stop drone barrage.
pic.twitter.com/Oi3PfKzLlS
— Jay in Kyiv (@JayinKyiv) June 18, 2026
Rozwiń
Cios w strategiczną infrastrukturę. Rosja zmaga się z problemami paliwowymi
Atak na rafinerię w Kapotni ma znaczenie znacznie wykraczające poza lokalne straty. Według informacji przytaczanych przez ukraińskie i zachodnie media jest to już drugi skuteczny atak na ten obiekt w ciągu tygodnia. Rafineria znajduje się zaledwie około 15 kilometrów od Kremla i należy do najważniejszych zakładów przetwórstwa ropy w regionie moskiewskim. Według danych cytowanych przez TVN24 za portalem Ukrainska Prawda odpowiada za niemal 40 procent zapotrzebowania aglomeracji moskiewskiej na benzynę oraz około 50 procent na olej napędowy. Zakład dostarcza również paliwo lotnicze wykorzystywane przez rosyjskie siły zbrojne.
Reuters podał, że źródła związane z sektorem energetycznym informowały o wstrzymaniu pracy rafinerii po uderzeniu dronów. Jeśli informacje te się potwierdzą, będzie to kolejny problem dla rosyjskiego sektora paliwowego, który od miesięcy zmaga się ze skutkami ukraińskich ataków na infrastrukturę energetyczną.
Skutki nocnych nalotów odnotowano również poza Moskwą. Gubernator obwodu rostowskiego Jurij Sliusar poinformował, że w wyniku upadku bezzałogowca zginęła jedna osoba, a dwie kolejne zostały ranne. W Rostowie doszło również do pożaru obiektów handlowych. Rosyjskie media informowały ponadto o uszkodzeniach domów mieszkalnych, dacz, klubu fitness oraz centrum handlowego Biełaja Dacza w podmoskiewskich Lubiercach, gdzie po uderzeniu wybuchł pożar.
The Moscow Oil Refinery was hit again during a large Ukrainian drone attack. pic.twitter.com/vv5b83YRxi
— Clash Report (@clashreport) June 18, 2026
Rozwiń
Śmigłowce nad polskim miastem, w sieci pojawiły się nagrania. Wiadomo, co się dzieje
Czytaj dalej
Zdumiewające, co dzieje się na Kremlu. Putin ma problem, podjęto nadzwyczajne środki
Czytaj dalej
Rosja odpowiedziała atakami na Ukrainę. Alarmy w Kijowie i ofiary w Sumach
Tej samej nocy intensywne działania wojenne odczuła również Ukraina. W centrum Kijowa słychać było eksplozje, a władze ogłosiły alarm powietrzny. Jak podała agencja Ukrinform, rosyjskie wojska przeprowadziły atak z użyciem rakiet balistycznych. Mieszkańcy stolicy zostali wezwani do pozostania w schronach do czasu odwołania zagrożenia. Był to kolejny atak na Kijów w ostatnich dniach i drugi w tym tygodniu wymierzony bezpośrednio w ukraińską stolicę.
Nie tylko Kijów znalazł się jednak pod ostrzałem. Władze miasta Sumy na północnym wschodzie kraju poinformowały, że w wyniku ataku drona zginęła co najmniej jedna osoba. Ze względu na zagrożenie nalotami alarmy powietrzne ogłoszono w większości regionów Ukrainy. Lokalne służby monitorowały sytuację i ostrzegały mieszkańców przed możliwością kolejnych ataków.
Nocne wydarzenia pokazują, że wojna rosyjsko-ukraińska coraz częściej przybiera formę wzajemnych uderzeń dalekiego zasięgu. Ukraińskie drony docierają do kluczowych obiektów infrastrukturalnych w głębi Rosji, podczas gdy Moskwa kontynuuje ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta. Ostatnia noc przyniosła ofiary po obu stronach granicy i kolejny dowód na to, że żadna ze stron nie zamierza ograniczać skali prowadzonych działań.
