NEWS
Zaskakujące kulisy spotkania Nawrockiego z Zełenskim. Wszystko właśnie ujawnili
Podczas szczytu NATO, które odbywa się w Ankarze, doszło do spotkania Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim. Rozmawiali m.in. na tematy historyczne dotyczące działań UPA. Okazuje się, że prezydent Ukrainy nie wiedział o niektórych kwestiach.
Karol Nawrocki spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim
Pełniący funkcję szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz gościł w RMF FM i tam opowiedział o szczycie NATO w Ankarze. Wyjawił, że podczas tego wydarzenia doszło do spotkania Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim, aby wyjaśnić dzielące ich kwestie.
Pan prezydent Nawrocki spotkał się pierwszego dnia z prezydentem Zełenskim najpierw krótko, kurtuazyjnie. Wtedy Wołodymyr Zełenski poprosił prezydenta Nawrockiego o nieco dłuższą rozmowę. Prezydent zgodził się na to, by usiąść, wyjaśnić sobie pewne sprawy i […] powody swoich działań, dla których opinia publiczna w Polsce jest oburzona – przekazał.
Zobacz więcej: Nie żyje Bonnie Tyler. Legendarna piosenkarka miała 75 lat
O czym rozmawiał Karol Nawrocki z Wołodymyrem Zełenskim?
Marcin Przydacz wyjaśnił, że „opinia publiczna na Ukrainie nie rozumie naszego stanowiska” względem UPA. Tłumaczył, „jest tam zafałszowany obraz UPA”, a Ukraińcom przedstawia się, „że to byli bohaterowie walki ze związkiem sowieckim”. Dlatego też, w jego opinii, Karol Nawrocki jakiś czas temu wręczył Wołodymyrowi Zełenskiemu książki, które przedstawiały historię oczami Polaków. Ironizował przy tym, że być może prezydent Ukrainy nie przeczytał ich.
Następnie wyjaśnił, że podczas tej rozmowy Karol Nawrocki przedstawił wiele faktów swojemu rozmówcy, o których ten nie wiedział wcześniej. Jednocześnie zaznaczył, że Rosja nie była podczas tej dyskusji znaczącym tematem.
Wielu kwestii nie wiedział i dowiedział się o nich z rozmowy z historykiem, bo pan prezydent Nawrocki jest doktorem historii. Rozmawiano też o tym, co dalej. Rosja nie była dominującym tematem. Głównie rozmawiano o stosunkach dwustronnych – relacjonował.
Marcin Przydacz zaznaczył, że „prezydent wskazywał jasno Zełenskiemu, że sprawa podejścia do UPA jest nienegocjowalna i Polska nie zmieni swojego podejścia”. Zarazem podkreślił, że „Ukraina musi mieć świadomość, że ilekroć będzie gloryfikować zbrodniarzy spod znaku UPA, tylekroć Polska będzie reagować„. W jego opinii takie działanie będzie negatywnie wpływać na relacje pomiędzy obydwoma krajami.
Ukraina musi wybierać: czy chce mieć dobre relacje z Polską, czy złe – podkreślił.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP dodał, że Wołodymyr Zełenski rozumie stanowisko Polski i zdaje sobie sprawę z tego, na czym ono polega.
