Connect with us

NEWS

Nie żyje uwielbiana polska aktorka. Jej rolę pamiętają całe pokolenia widzów

Published

on

Dagmara Bilińska, ceniona aktorka teatralna, którą miliony widzów pokochały jako kosmitkę Pi z „Przybyszów z Matplanety”, zmarła w wieku 73 lat. Choć całe życie zawodowe poświęciła krakowskim scenom, to właśnie ta jedna telewizyjna rola zapewniła jej miejsce w pamięci Polaków.

Pożegnanie krakowskiej aktorki
Jak informuje serwis Filmpolski.pl, Dagmar Bilińska odeszła 8 lipca 2026 roku w Krakowie. Urodziła się 29 października 1952 roku w Czeskim Cieszynie, na Zaolziu, a w 1977 roku ukończyła krakowską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Kraków szybko stał się jej drugim domem i to właśnie tutaj, wśród miejscowego środowiska artystycznego, rozwijała całą swoją zawodową drogę. 

Wiadomość o jej odejściu błyskawicznie obiegła media i wywołała falę wspomnień wśród widzów, dla których Pi na zawsze pozostanie jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów dzieciństwa.

Teatr, opera i lata na scenie
Choć masowa widownia kojarzy ją głównie z jedną rolą telewizyjną, Bilińska przez dekady budowała swoją pozycję w teatrze. Występowała między innymi w Scenie Polskiej Teatru Cieszyńskiego, krakowskim Teatrze Ludowym oraz w Teatrze Bagatela, z którym związana była najdłużej. Później pracowała także w Operze Krakowskiej, gdzie jako asystentka reżysera nie rezygnowała z występów aktorskich.

Na dużym ekranie pojawiła się właściwie tylko raz. W tym samym roku, w którym kończyła studia, zagrała jedną z głównych ról w filmie Janusza Kidawy „Sprawa inżyniera Pojdy” (1977), wcielając się w żonę tytułowego bohatera. Była to jej pierwsza i zarazem ostatnia filmowa rola. Później widzowie mogli oglądać ją już tylko jako Pi.

Nie żyje kolejny polski dziennikarz. Damian Świderski miał zaledwie 28 lat
Czytaj dalej

Nie żyje Bonnie Tyler. Miała 75 lat
Czytaj dalej
„Przybysze z Matplanety”, czyli matematyka z kosmosu
Ogólnopolską sławę przyniosła jej rola kosmitki Pi w programie edukacyjnym „Przybysze z Matplanety”, emitowanym w TVP1 w latach 1987–1990, choć zdjęcia realizowano kilka lat wcześniej. Serial w nowatorski sposób łączył naukę matematyki z fabułą, humorem i elementami science fiction. Bilińska stworzyła zapamiętany przez pokolenia duet z Tadeuszem Kwintą, który wcielał się w Sigmę. 

Co ciekawe, choć w scenariuszu obaj kosmici byli mężczyznami, do ról zaangażowano kobietę i mężczyznę. Bohaterowie przemierzali kosmos na pokładzie statku, którego model wzorowano na transporterze „Eagle” z brytyjskiego serialu „Cosmos 1999″. Program przyciągał przed telewizory miliony młodych widzów wychowanych w PRL-u i na początku lat 90.

Kulisy planu i ciąża podczas zdjęć
Po latach aktorka wspominała pracę nad programem w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”. Jak opowiadała, do udziału zaprosił ją Tadeusz Kwinta, z którym wcześniej występowała w Teatrze Bagatela. 

„Tadeusz powiedział, że ma projekt do zrobienia i powiedział, że myśli, że mogłabym zrobić to z nim. Zgodziłam się od razu. Było wesoło na planie. Było wszędzie niebiesko, były kostki niebieskie, na które trzeba było wchodzić, a w monitorze widzieliśmy scenografię” – wspominała.

Realizacja w technologii Blue Box wymagała noszenia niewygodnych kostiumów z pianki, a dodatkowym wyzwaniem okazała się ciąża artystki. 

„Było gorąco, zwłaszcza że byłam w ciąży. Odcinki nagrywano co miesiąc, dwa. W piątym odcinku byłam już w piątym miesiącu ciąży. W ostatnim odcinku maleństwo miałam już przy sobie pod kamerą” – opowiadała z uśmiechem, podkreślając serdeczną atmosferę panującą na planie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAwow24