NEWS
Tadeusz Rydzyk grzmiał na Jasnej Górze. Niebywałe, co powiedział, wielu Polaków w szoku
Ksiądz Tadeusz Rydzyk wygłosił ostre przemówienie na Jasnej Górze. Duchowny uderzył w obecny rząd i nagle zaczął mówić o… Ziobrze i Romanowskim. Polecił także przyszłym studentom swoją uczelnię, gdyż inne mogą być „marksistowskie”.
Ksiądz Tadeusz Rydzyk przemówił w Częstochowie
Na Jasnej Górze w Częstochowie odbyła się msza z okazji 35. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Specjalne przemówienie w trakcie kazania wygłosił ksiądz Tadeusz Rydzyk – założyciel radia i telewizji „Trwam”.
W swojej mowie porównał obecną sytuację w Polsce do… początków totalitaryzmów z XX wieku. Jego zdaniem początki niemieckiego socjalizmu i komunizmu w Rosji zaczynały się od fałszu i nieprawdy. Rydzyk stwierdził, że również dzisiaj w naszym kraju widzimy „odbieranie dobrego imienia” niektórym osobom. Odniósł się tutaj do obecnego rządu, który w jego opinii często dopuszcza się kłamstwa. Co więcej, duchowny powiedział, że w Sejmie zasiadają „eleganckie żuliki”:
Nieraz jak patrzę na niektóre twarze w Sejmie, to jakbym żulików jakichś widział, no naprawdę. Jak widzę tych ludzi mówiących, to mówię: żuliki nie z tej Ziemi (…) w krawatach eleganckich mówią, w koszulach… – mówił ksiądz Rydzyk.
Ks. Tadeusz Rydzyk nagle wspomniał o Ziobrze i Romanowskim
Dla zgromadzonych równie zaskakujące były słowa o Zbigniewie Ziobrze i Marcinie Romanowskim. Jak stwierdził Rydzyk, byli ministrowie byli krytyczni m.in. wobec LGBT czy „demoralizacji dzieci” i dlatego teraz „cierpią”:
Minister nie chciał dawać na lewactwo, na demoralizację dzieci i młodzieży, na te LGBT, te nienormalności i za to cierpią ci ministrowie, minister Ziobro i minister Romanowski – mówił ks. Tadeusz Rydzyk.
Te słowa wywołały medialną burzę. Wielu obserwatorów przypomina, że wymienieni politycy są poszukiwani przez polskie organy ścigania za nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, a nie krytykę LGBT czy opozycji.
Zobacz też: Od 13 lipca nowa legitymacja emeryta-rencisty. Wiemy, co się zmieni
„Marksistowskie” uniwersytety
W dalszej części przemówienia duchowny z Torunia postanowił uderzyć w polskie uczelnie wyższe. Jak stwierdził, młodzi ludzie powinni kierować się na Akademię Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, gdyż tam „nauczą się dobrego dziennikarstwa”.
Rydzyk zasugerował bowiem, że na innych uniwersytetach kierunek dziennikarski może być „marksistowski” i wychowuje się tam przyszłych kłamców. Podkreślił przy tym, że jego uczelnia wychowuje „świadomych i odważnych katolików o silnych charakterach”.
