NEWS
BRUTALNA WOJNA W SIECI! MILLER OSTRO O KOWALU: „ODRAŻAJĄCY EKSPONENT BANDERYZMU!” POSZŁO O OFIARY WOŁYNIA!
W polskiej polityce doszło do absolutnego, bezprecedensowego starcia pokoleń, w którym pękły wszelkie hamulce! Temat nierozliczonej rzezi wołyńskiej wywołał potężną awanturę między byłym premierem Leszkiem Millerem a przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Pawłem Kowalem z Koalicji Obywatelskiej. Padły oskarżenia najcięższego kalibru! Leszek Miller dosłownie zmiażdżył Kowala we wpisie internetowym, nazywając go wprost „odrażającym eksponentem banderyzmu”! To była natychmiastowa, furiacka odpowiedź na wcześniejszy atak posła KO.
Awantura zaczęła się w studiu Polsat News, gdzie Paweł Kowal publicznie zaatakował i upokorzył byłego premiera, rzucając mu wyzwanie: „Mam tylko jedno pytanie: co on zrobił w sprawach ekshumacji? Niech tu przyjdzie i powie konkretnie!”. Miller nie czekał długo i odpalił dyplomatyczną bombę. Wyliczył Kowalowi twarde dowody z lat 2001–2004, kiedy jego rząd przeprow.
Awantura o historię. Leszek Miller ostro o Pawle Kowalu: „Eksponent banderyzmu”
Poważny konflikt na linii Leszek Miller – Paweł Kowal. Były premier w mocnych v odpowiedział na zarzuty dotyczące zaniedbań w kwestii ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, wyliczając działania swojego rządu.
Relacje z Ukrainą i nierozliczona przeszłość Wołynia ponownie stały się zarzewiem brutalnego konfliktu w polskiej polityce. Tym razem w ostrym starciu słownym zmierzyli się politycy różnych pokoleń: były szef rządu Leszek Miller oraz przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Paweł Kowal.
Padły wyjątkowo ciężkie oskarżenia
Emocje sięgnęły zenitu, gdy Leszek Miller opublikował wpis w mediach społecznościowych. Były premier nie przebierał w środkach, nazywając Pawła Kowala „odrażającym eksponentem banderyzmu”. To bezpośrednia reakcja na wcześniejsze sugestie posła Koalicji Obywatelskiej, który podał w wątpliwość zaangażowanie Millera w sprawę upamiętnienia ofiar ludobójstwa.
Co działo się w latach 2001–2004?
W odpowiedzi na żądania przedstawienia konkretów, Miller przypomniał o działaniach podejmowanych przez jego gabinet ponad dwie dekady temu. Według relacji byłego premiera, to właśnie wtedy nastąpiła intensyfikacja prac poszukiwawczych i archeologicznych na terenach dzisiejszej Ukrainy.
Wśród kluczowych działań Miller wymienił:
Przeprowadzenie ekshumacji w miejscowościach Poryck, Ostrówki oraz Wola Ostrowiecka.
Zabezpieczenie szczątków ofiar i dokumentację miejsc zbrodni.
Organizację uroczystych pochówków z udziałem najwyższych władz obu państw.
Co ciekawe, Miller w swojej argumentacji przywołał postać Wiktora Janukowycza. Stwierdził, że ówczesny premier Ukrainy wykazywał większe zrozumienie dla polskiej wrażliwości historycznej niż wielu późniejszych liderów w Kijowie. Miller z ironią zauważył również, że Janukowycz nie otrzymał za to Orderu Orła Białego, co było wyraźną szpilką wbitą w obecne kierunki polskiej dyplomacji.
Od czego zaczął się spór?
Zanim doszło do ostrej riposty w sieci, Paweł Kowal wystąpił w programie Polsat News. To tam sformułował publiczne zapytanie do Leszka Millera, domagając się rozliczenia z jego dokonań na polu dyplomacji historycznej. Kowal przekonywał, że łatwo jest krytykować obecne starania rządu, podczas gdy – w jego ocenie – dawnym liderom brakowało determinacji w kwestii wydobycia szczątków pomordowanych Polaków.
„Ja mam tylko jedno pytanie: co on zrobił w sprawach ekshumacji? Niech on tu przyjdzie i powie konkretnie” – dopytywał Kowal na antenie.
Obecna wymiana zdań pokazuje, jak głębokie podziały budzi wciąż temat Wołynia, stając się narzędziem w bieżącej walce politycznej, w której argumenty historyczne mieszają się z osobistymi atakami.
