NEWS
Incydent przed Pałacem Prezydenckim. Służby zatrzymały mężczyznę z bronią
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie zatrzymano nietrzeźwego mężczyznę, który miał przy sobie przedmiot przypominający broń i domagał się spotkania z prezydentem. Jak informują media, w tym RMF FM, funkcjonariusze musieli użyć siły, by go obezwładnić. Sprawą zajęła się policja.
Żądał spotkania z prezydentem
Do zdarzenia doszło w środę, 15 lipca, w godzinach porannych na terenie przyległym do Pałacu Prezydenckiego. Do pełniących służbę funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa podszedł 47-letni mieszkaniec okolic Ostrołęki. Oświadczył, że jest zwolennikiem prezydenta Karola Nawrockiego, i zaznaczył, że bardzo zależy mu na osobistym spotkaniu z głową państwa.
Uwagę mundurowych zwrócił jednak przedmiot przypominający broń, zatknięty za paskiem jego spodni. Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę i wezwali go do wydania tego przedmiotu, jednak 47-latek odmówił wykonania polecenia. Wtedy SOP zdecydowała o wezwaniu policji.
Policja użyła siły
Przybyli na miejsce policjanci również nie zdołali nakłonić 47-latka do wykonania poleceń, dlatego użyli wobec niego środków przymusu bezpośredniego. Mężczyznę obezwładniono, zatrzymano i przewieziono na komisariat.
Jak podaje tvn24.pl, był pod wpływem alkoholu, dlatego trafił do policyjnego aresztu, gdzie obecnie trzeźwieje. Dopiero po zakończeniu tej procedury śledczy będą mogli przeprowadzić z nim czynności i przesłuchać go w sprawie porannego incydentu. Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, jakie zarzuty mogą zostać mu postawione.
Sprawa apartamentów wraca. Karol Nawrocki przesłuchany przez prokuraturę
Czytaj dalej
Czarzasty wysłał do Karola Nawrockiego pilne pismo. Marszałek Sejmu domaga się jednego
Czytaj dalej
Przedmiot trafił do badania
Zabezpieczony przedmiot trafił do badania, które ma ostatecznie rozstrzygnąć, z czym dokładnie mieli do czynienia funkcjonariusze.
„Funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa wylegitymowali mężczyznę. Miał przy sobie broń pneumatyczną — śrutową. Nie było większego zagrożenia” — przekazał tvn24.pl pułkownik Bogusław Piórkowski, rzecznik prasowy SOP.
Według innych doniesień może to być jednak broń gazowa, dlatego ostateczne ustalenia przyniesie dopiero ekspertyza. Poza charakterem samego przedmiotu śledczy chcą ustalić także motywy działania 47-latka.
