Connect with us

NEWS

Ależ się dzieje! Zobacz w komentarzu

Published

on

Prezydent Węgier podpisał zmianę konstytucji, która może zakończyć jego kadencję przed czasem.

Decyzja została podjęta po wielu miesiącach politycznego napięcia między głową państwa a nowym premierem.

Choć dokument został zatwierdzony, sam prezydent nie ukrywał sprzeciwu wobec jego treści.

W obszernym oświadczeniu ostrzegł, że przyjęte rozwiązanie może być groźnym precedensem dla demokracji i niezależności instytucji państwowych.

Dopiero po chwili przekazano, że chodzi o Tamása Sulyoka, prezydenta Węgier.

nowelizacja konstytucji została podpisana 17 lipca.
Informację o tym przekazano dzień później, w sobotę 18 lipca, na oficjalnym profilu prezydenta Węgier w mediach społecznościowych.

Zmiany zostały wcześniej przyjęte przez parlament.

Forsowała je rządząca partia Tisza premiera Pétera Magyara.

Ugrupowanie dysponuje większością pozwalającą na przeprowadzanie zmian ustrojowych.

Nowelizacja otwiera drogę do zakończenia urzędowania Tamása Sulyoka jako głowy państwa.

Jego kadencja miała pierwotnie potrwać do marca 2029 roku.

Teraz może zakończyć się znacznie wcześniej.

Podpis prezydenta był finałem ostrego sporu, który trwał od kilku miesięcy.

Nowy premier Péter Magyar domagał się, aby Sulyok dobrowolnie ustąpił ze stanowiska.

Wyznaczył nawet termin takiej rezygnacji.

Upłynął on 31 maja.

Prezydent nie zastosował się jednak do wezwania szefa rządu.

Wtedy Magyar zapowiedział, że jego ugrupowanie wykorzysta większość parlamentarną.

Celem miało być usunięcie prezydenta poprzez zmianę konstytucji.

Premier przekonywał, że zmiana na stanowisku głowy państwa powinna zostać przeprowadzona jak najszybciej.

Wskazywał, że najlepiej byłoby zrobić to najpóźniej do 20 sierpnia.

Tego dnia na Węgrzech obchodzony jest Dzień Świętego Stefana.

Parlament przyjął 17. nowelizację konstytucji w poniedziałek 13 lipca.

Jednym z najważniejszych skutków tych przepisów jest usunięcie z urzędu obecnego prezydenta.

Tamás Sulyok został powołany na stanowisko przez poprzedni parlament.

Wtedy większość miało ugrupowanie byłego premiera Viktora Orbána.

Dla nowej władzy był więc symbolem poprzedniego układu politycznego.

Péter Magyar od początku zapowiadał głębokie zmiany w instytucjach państwowych.

Wielokrotnie wzywał do odejścia osób powołanych na najważniejsze stanowiska w czasach rządów Orbána.

Dotyczyło to nie tylko prezydenta.

Premier domagał się także ustąpienia prezesów węgierskiego Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego.

Nazywał ich „marionetkami Orbána”.

Podpisanie nowelizacji przez Sulyoka nie oznaczało jednak politycznej zgody na działania rządu.

Prezydent w swoim oświadczeniu ostro skrytykował zarówno treść zmian, jak i sposób ich przeprowadzenia.

Przedstawił nowelizację jako rozwiązanie wymuszone przez nową władzę.

Ocenił, że zapisze się ona w historii jako przykład nadużycia politycznej siły.

Sulyok napisał, że takie wymuszone rozwiązania pozostaną dla potomności poważnymi i haniebnymi przykładami nadużycia władzy politycznej.

Były to jedne z najmocniejszych słów w całym jego oświadczeniu.

Prezydent przekonywał, że sprawa nie dotyczy jedynie losu jednej osoby.

Według niego chodzi o znacznie głębszy problem ustrojowy.

Sulyok ocenił, że 17. nowelizacja konstytucji stała się punktem przełomowym dla węgierskiej demokracji konstytucyjnej.

Jego zdaniem przyjęte przepisy zmieniają sposób funkcjonowania urzędów i instytucji, które powinny pozostawać niezależne od bieżącej większości politycznej.

Najostrzejsza część oświadczenia dotyczyła państwa prawa.

Prezydent przekonywał, że usuwanie urzędników publicznych za pomocą zmian konstytucyjnych narusza zasady niezależności instytucjonalnej.

Skrytykował również rozwiązania dotyczące prawa wyborczego.

Według Sulyoka nowelizacja tworzy negatywny precedens.

Ma on zadawać głęboką ranę demokracji.

Prezydent podkreślił, że usunięcie urzędników publicznych jest jawnym naruszeniem zasad państwa prawa i niezależności instytucji.

Ostrzegł także przed bezprecedensowym ograniczeniem prawa wyborczego.

Mimo tak ostrej oceny zdecydował się podpisać dokument.

Wyjaśnił, że zrobił to ze względu na obowiązki wynikające z urzędu prezydenta republiki.

Podkreślił, że podstawą jego działania pozostaje prawo.

W obecnej sytuacji miało ono znacząco ograniczać możliwości prezydenta.

Sulyok przedstawił swój wybór jako bardzo trudny dylemat.

Z jednej strony mógł podpisać ustawę i wykonać konstytucyjny obowiązek.

Z drugiej strony mógł odmówić podpisu.

Według jego interpretacji odmowa oznaczałaby jednak naruszenie prawa.

Prezydent stwierdził, że doszło do rozdroża wykraczającego poza kwestie osobiste i polityczne.

Podkreślił, że głowa państwa w takiej sytuacji ma dwie drogi.

Albo wypełnia obowiązek poprzez podpisanie ustawy, albo odmawia podpisu i narusza prawo.

Właśnie dlatego zdecydował się na podpis.

Jednocześnie zaznaczył, że nie można tego traktować jako poparcia dla treści zmian.

Sulyok napisał, że jego podpis jest ostatecznym potwierdzeniem obowiązków prezydenta republiki.

Dodał także, że jest wyrazem pełnego i bezwarunkowego szacunku dla instytucji prezydenta.

W dalszej części oświadczenia ostrzegł jednak, że po wejściu zmian w życie urząd głowy państwa może stracić dotychczasowe znaczenie.

Według niego prezydent republiki stanie się marionetką władzy wykonawczej i polityki.

Ocenił, że jego rola w prawie publicznym zniknie.

Dodał, że podstawowa funkcja tego urzędu przestanie istnieć.

To bardzo poważne oskarżenie wobec rządu Pétera Magyara.

Pokazuje, że podpisanie dokumentu nie zakończyło politycznego konfliktu.

Wręcz przeciwnie, może stać się początkiem jeszcze większej debaty o przyszłości węgierskich instytucji.

Dla premiera Magyara usunięcie Sulyoka było jednym z elementów szerszej przebudowy państwa.

Nowy szef rządu od miesięcy zapowiadał odejście od dziedzictwa Viktora Orbána.

Uważał, że osoby powołane na kluczowe stanowiska w poprzednim okresie nie powinny dalej zajmować najważniejszych funkcji.

Sulyok nie zgadzał się z takim podejściem.

W jego ocenie zmiana polityczna nie może oznaczać automatycznego usuwania urzędników poprzez zmianę konstytucji.

Zdaniem prezydenta takie działanie osłabia ciągłość państwa.

Może też sprawić, że każda nowa większość parlamentarna będzie próbowała usuwać niewygodne osoby z instytucji publicznych.

Właśnie dlatego nazwał tę decyzję niebezpiecznym precedensem.

Premier Péter Magyar nie ukrywał jednak, że chce działać szybko.

Po upływie terminu dobrowolnej rezygnacji, wyznaczonego na 31 maja, rozpoczęto przygotowania do nowelizacji konstytucji.

Magyar zapowiadał, że procedura może zostać zakończona pod koniec lipca albo na początku sierpnia.

Odwoływał się przy tym do przepisów, zgodnie z którymi parlament musi wybrać nową głowę państwa w ciągu 30 dni od wygaśnięcia mandatu poprzedniego prezydenta.

Premier przekonywał, że nie ma potrzeby czekać pełnych 30 dni.

Według niego leży w interesie kraju, aby dokonać zmiany jak najszybciej.

Po podpisaniu nowelizacji droga do wyboru następcy Tamása Sulyoka została otwarta.

Węgierski parlament będzie mógł rozpocząć procedurę wyboru nowej głowy państwa.

Na Węgrzech urząd prezydenta ma przede wszystkim charakter reprezentacyjny.

Nie oznacza to jednak, że jest pozbawiony znaczenia.

Prezydent uczestniczy w procesie stanowienia prawa.

Może między innymi skierować ustawę przyjętą przez parlament do Trybunału Konstytucyjnego.

Dlatego spór o ten urząd ma również wymiar ustrojowy.

Nie chodzi tylko o symboliczne stanowisko.

Chodzi o instytucję, która może w określonych sytuacjach ograniczać działania większości parlamentarnej.

Właśnie dlatego zmiana wywołuje tak silne emocje.

Dla rządu Magyara to element oczyszczania państwa z ludzi poprzedniej władzy.

Dla Sulyoka to przykład politycznej presji i osłabiania niezależności instytucji.

Obie strony przedstawiają sprawę zupełnie inaczej.

Premier mówi o potrzebie szybkich zmian i nowego otwarcia.

Prezydent mówi o nadużyciu większości i zagrożeniu dla państwa prawa.

To pokazuje, jak głęboki jest konflikt na węgierskiej scenie politycznej.

Podpis Sulyoka ma więc znaczenie nie tylko formalne.

Jest także dramatycznym momentem w sporze o to, jak daleko może posunąć się nowa większość parlamentarna.

Prezydent zakończył swoje oświadczenie apelem, który miał osobisty i państwowy charakter.

Napisał, że wierzy w pozostawanie człowiekiem i zachowywanie humanitaryzmu.

Podkreślił także wierność sobie i prawdzie mimo ataków oraz trudnych okoliczności.

Według niego jest to jedyna droga, którą warto wybrać.

Zaapelował również, aby doceniać wszystko, co łączy Węgrów.

Na końcu napisał: „Kochajmy Węgry!”.

Te słowa miały być pożegnaniem z urzędem, ale też ostrzeżeniem przed dalszym pogłębianiem politycznego konfliktu.

Tamás Sulyok podpisał nowelizację, która może zakończyć jego kadencję.

Jednocześnie pozostawił po sobie oświadczenie będące ostrą krytyką działań nowej władzy.

Teraz oczy węgierskiej opinii publicznej zwrócą się na parlament.

To tam zapadnie decyzja o wyborze następcy prezydenta.

Spór o Sulyoka może jednak jeszcze długo wracać w debacie o demokracji, niezależności instytucji i granicach władzy większości parlamentarnej.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS1 hour ago

🚨TRUMP PODJĄŁ DECYZJĘ WS. NAWROCKIEGO. TEGO NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ CZYTAJ W KOMENTARZU⤵️

NEWS8 hours ago

😱😱Tragedia na polskiej trasie. Nie żyją 3 osoby, droga całkowicie zablokowana Szczegóły w linku w komentarzu 👇

NEWS10 hours ago

Nie do wiary. Król TVN-u, który przez dekady z wielkim upodobaniem szydził z instytucji małżeństwa i z dumą nazywał siebie wiecznym kawalerem, właśnie dokonał niemożliwego. W wieku 61 lat Kuba Wojewódzki powiedział sakramentalne tak. Czy to oznacza koniec ery największego buntownika polskiego show-biznesu? Dlaczego wybrał właśnie Sopot na miejsce tej wyjątkowej ceremonii i kto pojawił się u jego boku w tym kluczowym momencie życia? Poznaj kulisy ślubu, o którym mówi cała Polska, i dowiedz się, co naprawdę skłoniło go do tak drastycznej zmiany. Sprawdź szczegóły w komentarzach.

NEWS11 hours ago

Daniel Olbrychski miał wypadek na skuterze. “Odniósł obrażenia”. Nieoficjalnie: jechał bez świateł

NEWS11 hours ago

Ukraińcy obroniliby Polskę przed Rosją? Jesteśmy ostatni na liście

NEWS12 hours ago

‘ON NAWET NA MNIE NIE PATRZYŁ, BYŁAM TYLKO DUCHEM WE WŁASNYM DOMU!’ – wstrząsające wyznanie Anny Marii Jopek ujawnia, jak przez 27 lat jej mąż powoli niszczył ją psychiczną obojętnością. Artystka opowiada o latach ignorowania, odrzucania prób rozmowy i emocjonalnej izolacji, które doprowadziły do poczucia samotności i niewidzialności w małżeństwie. Po powrotach z koncertów zamiast wsparcia spotykała lodowaty chłód i bezduszne słowa, które raniły ją każdego dnia. Sprawdź komentarze, gdzie Anna ujawnia szczegóły lat emocjonalnego znęcania się, toksycznej ciszy i walki o gasnący związek, które wstrząsnęły fanami i opinią publiczną 👇

NEWS13 hours ago

Okropne pożegnanie z Messim 😱

NEWS13 hours ago

W wypadku zginęło 12 pielgrzymów z Polski. Nowe, porażające informacje ws. organizatora Szczegóły w linku w komentarzu 👇

NEWS13 hours ago

Przerwa między nogami kobiety wskazuje, że… Zobacz więcej

NEWS14 hours ago

Świat filmu pogrążył się w żałobie: Bruce Willis (70) i jego córka Rumer Willis właśnie ogłosili smutną nowinę.

NEWS14 hours ago

Ależ się dzieje! Zobacz w komentarzu

NEWS15 hours ago

Robert Lewandowski stanął w obronie żony i dał popalić krytykom. Tak podsumował ich małżeństwo

Copyright © 2025 USAwow24