NEWS
1,5-roczna dziewczynka spadła z balkonu. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR
We wsi Szczuka pod Brodnicą doszło do wypadku. Półtoraroczna dziewczynka spadła z niezabezpieczonego balkonu z wysokości czterech metrów na betonowy chodnik. Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala w Toruniu.
Dziecko spadło z balkonu
Do wypadku doszło we wtorek około godziny 10:30 w wynajmowanym domu jednorodzinnym. Zgodnie z pierwszymi ustaleniami, 27-letnia matka na moment opuściła pokój. W tym czasie półtoraroczne dziecko samodzielnie odsunęło szafkę blokującą wyjście i przez uchylone drzwi wyszło na zewnątrz. Balkon nie posiadał zamontowanej balustrady, w wyniku czego dziewczynka runęła prosto na kostkę brukową.
Zobacz więcej: Nie żyje legendarny aktor. Tragiczna wiadomość obiegła świat
Śledztwo prokuratury
Prokuratura Rejonowa w Brodnicy wszczęła dochodzenie, które ma wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii: W chwili wypadku w domu przebywali oboje rodzice, matka oraz 33-letni ojciec, który opiekował się starszym, 3-letnim dzieckiem. Oboje opiekunowie byli całkowicie trzeźwi.
Śledczy sprawdzają, czy doszło do narażenia życia i zdrowia dziecka przez brak odpowiedniej opieki. Zbadana zostanie również odpowiedzialność za brak barierki na balkonie w wynajmowanym budynku. Dotychczas nikomu nie postawiono zarzutów.
Zobacz więcej: W uwielbianym kurorcie nad Bałtykiem będzie drożej. Turyści muszą wiedzieć
Stan zdrowia poszkodowanej
W wyniku upadku z dużej wysokości dziewczynka odniosła poważne obrażenia twarzy, w tym złamanie oczodołu. Lekarze określają obecnie jej stan jako stabilny, jednak dziecko wymaga dalszej, specjalistycznej diagnostyki oraz leczenia w toruńskiej placówce.
