NEWS
Wydano ważny komunikat🚨
Jest decyzja sądu ws. Radosława P. Posiedzenie aresztowe trwało przez całą noc
Radosław P. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie – zdecydował katowicki sąd. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego jest podejrzany w sprawie Zondacrypto. Posiedzenie aresztowe trwało przez całą noc.
Radosław P. został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia został doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, gdzie usłyszał dwa zarzuty.
Sąd zdecydował w sprawie Radosława Piesiewicza
Posiedzenie katowickiego sądu w sprawie wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie Radosława P. rozpoczęło się około północy z piątku na sobotę. Zakończyło się dopiero około godziny 5 rano. W sobotę nad ranem rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak poinformowała, że sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla prezesa PKOl.
Katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza — przekazała Anna Adamiak.
Rzeczniczka argumentowała też decyzje odnosząc się bezpośrednio do zarzutów postawionych szefowi PKOl.
Jak wynika z relacji jednego z pracowników sądu przywoływanych przez media, po zakończeniu posiedzenia prezes PKOl został wyprowadzony przez policję tylnym wyjściem. Następnie został wywieziony samochodem.
Śledczy domagali się trzech miesięcy aresztu. Ostatecznie sąd przychylił się do tego wniosku.
“Straciłem 200 tys. euro”. Tak mówił przed wejściem do sądu
Kilka godzin przed rozpoczęciem posiedzenia aresztowego dziennikarzom udało się przez chwilę porozmawiać z Radosławem P., kiedy był wprowadzany do gmachu sądu. Prezes PKOl powiedział, że czuje się niewinny. Odniósł się również do przesłuchania w prokuraturze, zapewniając, że przekazał śledczym wszystkie szczegółowe informacje.
Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? — pytał.
Jednocześnie zaprzeczył twierdzeniu prokuratury, jakoby miał odzyskać pieniądze z Zondacrypto. Zapowiedział, że w późniejszym czasie przekaże więcej szczegółów dotyczących sprawy.
Na miejscu pojawił się również adwokat podejrzanego. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy. Zapewnił, że przekaże informacje po zakończeniu posiedzenia. Ostatecznie jednak, jak donoszą media, do nich nie wyszedł.
Zobacz także: Jarosław Kaczyński skrytykował byłego premiera. Mocna odpowiedź Mateusza Morawieckiego
Aresztowanie Radosława P. Minister Sportu zabrał głos, zaapelował do PKOI
Czytaj dalej
Radosław Piesiewicz ponownie doprowadzony do prokuratury. Tak odpowiedział na pytanie dziennikarki
Czytaj dalej
Dwa zarzuty w sprawie Zondacrypto
Radosław P. usłyszał w czwartek dwa zarzuty. Dotyczą one płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Prezes PKOl nie przyznaje się do winy.
Sprawa ma również kontekst związany ze współpracą Polskiego Komitetu Olimpijskiego z Zondacrypto. Giełda kryptowalut od października 2025 roku była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu Radosław P. informował, że jeżeli do końca miesiąca do Komitetu nie wpłynie kolejna transza pieniędzy od sponsora, umowa zostanie zerwana. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby PKOl w Warszawie.
Na początku tygodnia Wirtualna Polska i TVN24 przedstawiły wyniki wspólnego śledztwa dotyczącego relacji radosława P. z Przemysławem Kralem, prezesem upadłej giełdy kryptowalut. Według ustaleń tych mediów prezes PKOl miał otrzymać od Krala zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome “wstawiennictwo” w sprawie problemów Zondacrypto z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
