NEWS
Wciąż nie milkną echa zeszłorocznych wyborów prezydenckich😱😱
Zapadła decyzja ws. komisji w Tychach. Zamieniono wyniki Nawrockiego i Trzaskowskiego
Wybory prezydenckie odbyły się ponad rok temu, lecz nadal nie milkną echa związane z tym wydarzeniem. Teraz pojawiły się informacje, z których wynika, że katowicka prokuratura podjęła decyzję dotyczącą umorzenia śledztwa ws. komisji w Tychach w związku z zamianą wyników Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego po II turze wyborów.
Afera w Tychach w związku z II turą wyborów prezydenckich
Do II tury wyborów prezydenckich zakwalifikowali się Karol Nawrocki oraz Rafał Trzaskowski. Głosowanie, które odbywało się w Tychach, wywołało jednak niemałe poruszenie, ponieważ pojawiły się sugestie, że mogło dojść do zamienienia wyników. Ostatecznie sprawa trafiła do tamtejszego Sądu Rejonowego, który skupił się na przeliczeniu głosów. Okazało się, że podczas liczenia głosów doszło do pomyłki.
W Tychach pomylono wyniki głosów podczas II tury wyborów prezydenckich
Podjęto decyzję o wszczęciu śledztwa, którego prowadzeniem od końca czerwca ubiegłego roku zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Katowicach. W związku z działaniami przesłuchano członków należących do komisji wyborczej. Uczestnicy tłumaczyli, że nikt z pozostałych osób nie wzbudził im niepokoju czy podejrzeń. O szczegółach informuje serwis gazeta.pl.
Śledztwo to ostatecznie zostało umorzone. Jak tę decyzję tłumaczy prokuratura? Jak podaje portal „świadkowie zapytani o okoliczności związane z nieprawidłowym odnotowaniem wyników w protokole końcowym, zgodnie wskazali, że był to wynik nieumyślnego błędy, wynikającego z ich zmęczenia po całym dniu pracy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych”.
W szczególności z zeznań świadków wynika, że w trakcie sporządzania protokołu z udziałem informatyka, któremu dyktowano wyniki wyborów, przy podawaniu wyniku poszczególnych kandydatów posługiwano się stwierdzeniami „kandydat pierwszy” i „kandydat drugi”
– tłumaczyła prokuratura, cytowana przez serwis.
Jednocześnie wyjaśniono, że członkini komisji, która podawała dane dotyczące wyników, skupiła się na liczeniu oddanych głosów i pod tym względem określała kandydatów. Wynika z tego, że Rafała Trzaskowskiego określiła mianem „kandydat pierwszy”, a Karol Nawrocki nazwany był wówczas „kandydatem drugim”. Prokuratura tłumaczy, powołując się na ocenę świadków, że takie nazewnictwo mogło przyczynić się do powstania pomyłki, „która potem też nie została z powodu zmęczenia zweryfikowana przez nich w momencie podpisywania protokołu”.
Zobacz więcej: Pachnie jak luksusowe perfumy, kosztuje 11,95 zł. Ten zapach to hit z Action
Tak wyglądała reakcja członków komisji wyborczej
W momencie, gdy członkowie komisji wyborczej nr 35 w Tychach zorientowali się, że mogło dojść do pomyłki, postanowili działać. Napisali, a następnie skierowali pismo do delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach. Prokuratura tłumaczy, że „w toku prowadzonego postępowania nie pozyskano jakiegokolwiek dowodu mogącego, chociażby w minimalnym stopniu uprawdopodobnić to, że członkowie komisji powierzone im obowiązki chcieli realizować nierzetelnie i ich zamiarem było wyrządzenie szkody w postaci zafałszowania rzeczywistych wyników”.
Śledczy są przekonani, że członkowie komisji do powierzonych im obowiązków podeszli „z należytą powagą i szacunkiem”.
