NEWS
Fantastyczne wieści ws. Mai Chwalińskiej. To już pewne, zapadła kluczowa decyzja
W obliczu spektakularnego awansu i historycznego sukcesu Maja Chwalińska otrzymała dziką kartę na zagranie w Wimbledonie. Organizatorzy konkursu docenili jej sukcesy na Roland Garros, ale było blisko, aby musiała przechodzić kwalifikacje.
Wimbledon. Dzika karta dla Mai Chwalińskiej
Organizatorzy Wimbledonu przyznali tzw. dziką kartę polskiej tenisistce Mai Chwalińskiej. Oznacza to więc, że młoda sportsmenka nie będzie musiała brać udziału w wyczerpujących i stresujących kwalifikacjach. Od razu rozpocznie grę w głównym turnieju w Londynie (Wielka Brytania). Tegoroczna 139. edycja najstarszego turnieju tenisowego na świecie potrwa od 29 czerwca do 12 lipca 2026 roku.
Zobacz więcej: Prezydent Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem na gali UFC. Niewiarygodne ile trwało spotkanie
Dlaczego Polka otrzymała wyróżnienie?
Dzika karta na Wimbledonie to wyróżnienie przyznane polskiej zawodniczce ze względu na jej historyczne osiągnięcie w innym turnieju Wielkiego Szlema. W 2026 roku Maja Chwalińska została pierwszą kwalifikantką, która doszła do finału Roland Garros. Jednocześnie awansowała w rankingu WTA z 114. miejsca na 21. To historyczny sukces, który osiągnęła jako pierwsza kobieta w historii Ery Open.
Początkowo turniej Roland Garros był otwarty wyłącznie dla amatorów, a profesjonalni tenisiści nie mieli na niego wstępu. Dopiero w 1968 roku dopuszczono do niego wszystkich, skąd wywodzi się nazwa French Open (ang. Francuski Otwarty). Od tamtego czasu trwa Era Open, podczas której gwiazdy sportu mają zapewnione miejsce w konkursie, a amatorzy muszą przejść dodatkowy etap kwalifikacji. Nigdy wcześniej taka kwalifikantka nie zaszła jednak tak daleko jak Polka w tym roku.
Zobacz więcej: Już się zaczęło. Ruszyły masowe kontrole policji na drogach, wiadomo co sprawdzają
Powinna zagrać kwalifikacje
Tenisistka zajmująca 21. miejsce w rankingu powinna „automatycznie” wejść do Wimbledonu. Problem w tym, że zgłoszenia do brytyjskiego turnieju zamknęły się jeszcze przed Roland Garros. W związku z tym, mimo spektakularnego awansu, polska sportsmenka musiałaby zagrać w kwalifikacjach.
W obliczu jej niesamowitego wyczynu podczas francuskiego turnieju wielkoszlemowego organizatorzy Wimbledonu odczuli jednak silną presję wpuszczenia Mai Chwalińskiej do konkursu bez kwalifikacji. M.in. Polski Związek Tenisowy wystosował oficjalny wniosek w tej sprawie. Ostatecznie wschodząca gwiazda tenisa otrzymała dziką kartę, dzięki czemu może zagrać w głównym turnieju bez przechodzenia kwalifikacji.
