NEWS
Zagraniczny dziennikarz zapytał Maję Chwalińską, jaka historia kryje się za tym, że w każdym meczu pojawia się w innym stroju. Odpowiedź była krótka i szczera: “Nie mam sponsora i to jest cała historia.” Ta sama zawodniczka, która tydzień temu martwiła się o hotel w Paryżu – jutro gra w finale Roland Garros. Kibicujecie?
Maja Chwalińska dotarła do finału Roland Garros bez sponsora odzieżowego, bez pewności czy stać ją na hotel i bez miejsca w rankingu WTA, które ktokolwiek by zapamiętał. Teraz cały świat chce wiedzieć o niej wszystko – łącznie z tym, skąd bierze stroje.
Pytanie, które rozśmieszyło salę
Po półfinałowym zwycięstwie nad Dianą Sznajder 7:6, 6:4 Chwalińska zasiadła do konferencji prasowej, na której coraz częściej pojawiają się zagraniczni dziennikarze. Jeszcze niedawno nikt poza Polską nie wiedział, kim jest 24-latka z Dąbrowy Górniczej. Teraz chcą ją poznać wszyscy.
Jeden z zagranicznych reporterów zapytał wprost: “Widzieliśmy cię w różnych strojach podczas meczów. Jaka historia za tym stoi?”
Chwalińska przez chwilę się uśmiechnęła i odpowiedziała: “Właściwie to nie ma żadnej historii. Nie mam sponsora, więc chyba to jest właśnie cała historia.”
Sala zareagowała śmiechem. Tenisistka – również.
Bez hotelu, bez sponsora, za to w finale
To nie pierwszy raz podczas tego turnieju, kiedy Chwalińska mówi wprost o finansowych realiach swojej kariery. Po awansie do czwartej rundy przyznała na korcie, że nie wie, czy ma wystarczająco pieniędzy na przedłużenie pobytu w Paryżu – bo zarobione nagrody “nie są przelewane od razu.” Na te słowa błyskawicznie zareagowała firma Oshee, sponsor Igi Świątek, która zarezerwowała hotel dla zawodniczki i jej mamy.
Razem układa się z tego konsekwentny obraz: kwalifikantka bez zaplecza sponsorskiego, która weszła do Roland Garros tylnym wejściem i doszła do finału.
Co się zmieni po turnieju
Eurosport zauważa, że po występie w Paryżu Chwalińska awansuje z miejsca 113. na co najmniej 21. w rankingu WTA. Przy takim skoku i takiej historii oferty sponsorskie są tylko kwestią czasu – i zapewne już czekają w kolejce.
W sobotnim finale zmierzy się z Mirrą Andriejewą. Początek o godzinie 15:00, transmisja w TVN, Eurosporcie 1, HBO Max i Playerze.
