NEWS
„CHYBA PÓJDĘ DO CZĘSTOCHOWY NA KOLANACH”. Cena sukcesu, o której często nie mamy pojęcia… Słyszeliście te słowa? Piotr Szczypka, wieloletni menedżer Mai Chwalińskiej, po jej kosmicznym awansie do finału Roland Garros stanął przed kamerami Eurosportu i po prostu pękł. Bez owijania w bawełnę, ze łzami w oczach wyrzucił z siebie:
„Nie mam słów. Tyle razy byłem na skraju załamania nerwowego, żeby to wyszło… Chciałem tylko rundę, dwie, żeby po prostu żyć normalnie. Żeby nie chodzić i nie prosić… to takie przetrwanie było. Teraz to wszystko ze mnie schodzi, bo wziąłem sobie chyba za dużo na plecy…”.
Kibice widzą dziś Paryż, wielki finał, wejście do TOP 30 na świecie i gwarantowany czek na 1,4 miliona euro.
Jednak ta wypowiedź to brutalny, surowy rentgen tego, jak naprawdę wygląda droga na szczyt.
Pod spodem nie było czerwonych dywanów.
Było spanie u obcych ludzi w Australii, żeby zaoszczędzić na hotelach, ojciec pracujący jako elektryk w kopalni i mama biorąca urlop wypoczynkowy w recepcji, żeby w ogóle pojechać na turniej.
A jak sama Maja?
Ciężka kontuzja, załamanie kariery i głęboka, mroczna depresja z myślami samob**czymi włącznie.
Dziewczyna, którą wielu już skreśliło, dziś pisze historię światowego tenisa 💗
➡️LEKCJA TRENINGU MENTALNEGO, KTÓRĄ MUSISZ ZAPAMIĘTAĆ:
Ta historia to podręcznikowy wręcz materiał na temat odporności psychicznej i kosztów, jakie płaci się za realizację wielkich celów, zarówno w sporcie, jak i w biznesie:
🔹Sukces ma niewidzialny rachunek.
Ludzie będą zazdrościć Mai milionowej premii, ale nikt nie chciałby stać u boku jej menedżera, gdy ten był na skraju załamania nerwowego lub być w skórze Mai, gdy ta miała bardzo mroczne myśli. Jeśli budujesz coś wielkiego, musisz być gotowy na okresy, w których będziesz działać w trybie czystego przetrwania. Pytanie brzmi: czy Twoja psychika udźwignie ten ciężar?
🔹Najważniejsze mecze wygrywa się w głowie.
Maja nie wygrała półfinału tylko rakietą i kondycją fizyczną. Ona wygrała go tym, że potrafiła podnieść się z samego dna depresji. Jeśli potrafisz okiełznać demony we własnym umyśle, żaden przeciwnik po drugiej stronie siatki nie będzie już tak straszny.
🔹Presja potrafi sparaliżować nawet najsilniejszych.
Słowa menedżera pokazują, jak gigantyczną odpowiedzialność brał na swoje barki przez lata. Liderzy, przedsiębiorcy, menedżerowie. Często dźwigają tak dużo, że zapominają o własnym zdrowiu psychicznym. Moment, w którym „wszystko schodzi”, bywa oczyszczający, ale do tego czasu trzeba mieć narzędzia, by ten stres w ogóle kontrolować.
Maja Chwalińska i jej sztab pokazali najwyższy poziom niezłomności.
Udowodnili, że dopóki grasz i walczysz, nie jesteś przegrany.
Maja, Ty już wygrałaś!
_
Zdjęcia:
fot. Dan Istitene / Getty Images
„CHYBA PÓJDĘ DO CZĘSTOCHOWY NA KOLANACH”.
Cena sukcesu, o której często nie mamy pojęcia…
Słyszeliście te słowa?
Piotr Szczypka, wieloletni menedżer Mai Chwalińskiej, po jej kosmicznym awansie do finału Roland Garros stanął przed kamerami Eurosportu i po prostu pękł.
Bez owijania w bawełnę, ze łzami w oczach wyrzucił z siebie:
„Nie mam słów. Tyle razy byłem na skraju załamania nerwowego, żeby to wyszło… Chciałem tylko rundę, dwie, żeby po prostu żyć normalnie. Żeby nie chodzić i nie prosić… to takie przetrwanie było. Teraz to wszystko ze mnie schodzi, bo wziąłem sobie chyba za dużo na plecy…”.
Kibice widzą dziś Paryż, wielki finał, wejście do TOP 30 na świecie i gwarantowany czek na 1,4 miliona euro.
Jednak ta wypowiedź to brutalny, surowy rentgen tego, jak naprawdę wygląda droga na szczyt.
Pod spodem nie było czerwonych dywanów.
Było spanie u obcych ludzi w Australii, żeby zaoszczędzić na hotelach, ojciec pracujący jako elektryk w kopalni i mama biorąca urlop wypoczynkowy w recepcji, żeby w ogóle pojechać na turniej.
A jak sama Maja?
Ciężka kontuzja, załamanie kariery i głęboka, mroczna depresja z myślami samob**czymi włącznie.
Dziewczyna, którą wielu już skreśliło, dziś pisze historię światowego tenisa 💗
➡️LEKCJA TRENINGU MENTALNEGO, KTÓRĄ MUSISZ ZAPAMIĘTAĆ:
Ta historia to podręcznikowy wręcz materiał na temat odporności psychicznej i kosztów, jakie płaci się za realizację wielkich celów, zarówno w sporcie, jak i w biznesie:
🔹Sukces ma niewidzialny rachunek.
Ludzie będą zazdrościć Mai milionowej premii, ale nikt nie chciałby stać u boku jej menedżera, gdy ten był na skraju załamania nerwowego lub być w skórze Mai, gdy ta miała bardzo mroczne myśli. Jeśli budujesz coś wielkiego, musisz być gotowy na okresy, w których będziesz działać w trybie czystego przetrwania. Pytanie brzmi: czy Twoja psychika udźwignie ten ciężar?
🔹Najważniejsze mecze wygrywa się w głowie.
Maja nie wygrała półfinału tylko rakietą i kondycją fizyczną. Ona wygrała go tym, że potrafiła podnieść się z samego dna depresji. Jeśli potrafisz okiełznać demony we własnym umyśle, żaden przeciwnik po drugiej stronie siatki nie będzie już tak straszny.
🔹Presja potrafi sparaliżować nawet najsilniejszych.
Słowa menedżera pokazują, jak gigantyczną odpowiedzialność brał na swoje barki przez lata. Liderzy, przedsiębiorcy, menedżerowie. Często dźwigają tak dużo, że zapominają o własnym zdrowiu psychicznym. Moment, w którym „wszystko schodzi”, bywa oczyszczający, ale do tego czasu trzeba mieć narzędzia, by ten stres w ogóle kontrolować.
Maja Chwalińska i jej sztab pokazali najwyższy poziom niezłomności.
Udowodnili, że dopóki grasz i walczysz, nie jesteś przegrany.
