NEWS
Nie żyje Grzegorz Miętus. Były skoczek narciarski i trener miał 33 lata
Nie żyje Grzegorz Miętus. Szokująca informacja obiegła krajowe media w sobotnie popołudnie. Przyczyny śmierci byłego zawodnika i trenera nie zostały jeszcze ujawnione.
Nie żyje Grzegorz Miętus
Tragiczne wieści obiegły Polskę w sobotę 4 lipca. Polski Związek Narciarski przekazał informację o śmierci Grzegorza Miętusa. Były skoczek narciarski, a ostatnio trener młodszych zawodników miał raptem 33 lata. Przyczyny śmierci nie zostały jeszcze ujawnione opinii publicznej.
Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata.
To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich. – napisał Polski Związek Narciarski.
Czytaj też: Kaczyński napisał list do polityków PiS. Padły zaskakujące słowa o Ukrainie
Grzegorz Miętus był wielką postacią skoków narciarskich
Grzegorz Miętus przez wiele lat reprezentował Polskę w skokach narciarskich. Występował m.in. na Mistrzostwach Świata Juniorów oraz Zimowym Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy. W juniorskim czempionacie wywalczył brązowy medal drużynowy wspólnie z Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym. Sięgał również po medale mistrzostw Polski, w tym brąz zdobyty latem 2009 roku.
W sezonie 2010 dwukrotnie punktował w zawodach Pucharu Świata – w Klingenthal i Willingen. Po zakończeniu kariery zawodniczej zajął się szkoleniem młodych skoczków, pracując jako trener w Polskim Związku Narciarskim oraz w klubie AZS Zakopane.
Czytaj też: Nie żyje 24-letni polski muzyk. Utopił się w jeziorze
Kondolencje napływają z całego sportowego środowiska
Wiadomość o śmierci Grzegorza Miętusa wstrząsnęła polskim środowiskiem sportowym. Kondolencje i wyrazy współczucia napływają z całego kraju. Dla wielu informacja o nagłym odejściu trenera jest szokująca. Polski Związek Narciarski również złożył kondolencje najbliższym:
Rodzinie, najbliższym, kolegom i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia i otuchy – napisano w mediach społecznościowych.
