NEWS
MON odtajnia szczegóły pomocy wojskowej dla Ukrainy. Kosiniak-Kamysz zabrał głos
Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło dane o polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy z lat 2022–2026. Jak poinformował szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz, łączna wartość przekazanego sprzętu i amunicji sięga około 16,5 miliarda złotych. Decyzja o odtajnieniu zapadła po gorącej debacie publicznej o systemach obrony powietrznej.
Bilans finansowy polskich donacji
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wicepremier Kosiniak-Kamysz przedstawił bilans finansowy polskich donacji. Z danych MON wynika, że w latach 2022–2023, gdy rządem kierowało Prawo i Sprawiedliwość, Polska przekazała Ukrainie sprzęt o wartości 14,9 miliarda złotych. Od 2024 roku obecna koalicja dołożyła uzbrojenie warte 1,55 miliarda złotych, co stanowi około 9,4% całej pomocy. Łącznie daje to około 16,5 miliarda.
Szef MON zaznaczył, że to właśnie poprzednicy odpowiadają za zdecydowaną większość wsparcia, i wprost bronił tamtych decyzji.
„To były czasy naszych poprzedników. Oni dzisiaj nie chcą o tym pamiętać, że przekazywali ten sprzęt – ja im nie tylko będę to przypominał, ale będę ich bronił w tych decyzjach” – stwierdził.
Pociski do systemu Patriot
Bezpośrednim powodem odtajnienia był spór polityczny rozpętany przez opozycję. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zasugerował, że wiosną Polska w tajemnicy przed Sejmem przekazała Ukrainie deficytowe pociski przechwytujące PAC-3 MSE do systemów Patriot. Do sprawy włączył się też Mariusz Błaszczak, zarzucając rządowi osłabianie bezpieczeństwa kraju.
Kosiniak-Kamysz potwierdził, że Polska rzeczywiście przekazała Ukrainie pociski do systemu Patriot.
„Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego Sojuszu, dowództwa sił amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot. Przekazana ilość stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski” – wyjaśnił.
Jednocześnie minister skierował sprawę do Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która ma ustalić, kto bezprawnie dążył do ujawnienia informacji objętych tajemnicą państwową przed ich oficjalnym odtajnieniem. Zapowiedział, że osoby odpowiedzialne zostaną rozliczone „bez względu na immunitety”.
Władysław Kosiniak-Kamysz | Anita Walczewska / East News
Zapadła decyzja ws. amerykańskich żołnierzy w Polsce. Kosiniak-Kamysz przekazał ważne informacje
Czytaj dalej
Dyskusja wokół systemów Patriot dla Ukrainy. W programie odczytano SMS od wiceszefa MON
Czytaj dalej
Czołgi, myśliwce i miliony sztuk amunicji
Odtajniona lista pokazuje szeroki asortyment przekazanego sprzętu. Szef MON zaprzeczył twierdzeniom, że na Ukrainę trafiały wyłącznie bezużyteczne postradzieckie zapasy.
„Niektórzy próbują przedstawiać, że to był tylko sprzęt postradziecki, niepotrzebny, nieużywany. Nie ma takiego sprzętu, który jest nieużywany, bo nawet czołgi w tej starszej wersji T-72 czy PT-91 wciąż są używane i służą do szkolenia naszych żołnierzy” – zaznaczył.
Na przekazanej Ukrainie liście znalazły się między innymi:
Czołgi i pojazdy pancerne: czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4, transportery opancerzone Rosomak i BRDM oraz bojowe wozy piechoty BWP-1
Artyleria: armatohaubice Krab, działa samobieżne Goździk, wyrzutnie rakietowe BM-21 oraz moździerze
Sprzęt lotniczy: myśliwce MiG-29 i śmigłowce Mi-24
Obrona przeciwlotnicza: zestawy rakietowe Wega, Newa i Osa, a od 2024 roku także pociski PAC-3 do systemu Patriot
Bezzałogowce: systemy Warmate, FlyEye oraz Scan Eagle
Broń strzelecka: karabinki Grot, karabiny maszynowe PKM i AKMS oraz karabiny wyborowe SWD
Amunicja: duże ilości amunicji czołgowej, artyleryjskiej i moździerzowej
To zestawienie pokazuje, że pomoc obejmowała zarówno starszy sprzęt postradziecki, jak i nowoczesne uzbrojenie zachodniej produkcji.
Procedury wojskowe i strategiczny interes państwa
Kosiniak-Kamysz podkreślał, że każda decyzja o przekazaniu uzbrojenia była poprzedzana analizą Sztabu Generalnego i nie zapadała bez wiedzy wojskowych.
„Żadna z donacji nie odbywa się bez rozmowy z wojskowymi. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy to, co możemy przekazać” – zaznaczył.
Dodał, że wiele przekazań wynika też ze zobowiązań sojuszniczych, bo Polska należy do grupy UDCG wspierającej Ukrainę i przewodniczy w niej sekcji zdolności opancerzonych. O każdej donacji informowano ponadto prezydenta, najpierw Andrzeja Dudę, a obecnie Karola Nawrockiego.
Szef MON przekonywał, że wspieranie Kijowa leży w strategicznym interesie Polski.
„Im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska bezpieczniejsza” – ocenił, dodając, że „prawdziwy wróg jest na Kremlu”.
Zapowiedział, że rząd nie ulegnie „populistycznym krzykom” ani „spirali nienawiści”, którą jego zdaniem nakręca lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun, a wpisał się w nią prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Proces odtajniania kolejnych dokumentów, jak zaznaczył minister, jeszcze potrwa.
