NEWS
Potężna awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Doszło do rękoczynów
10 lipca odbyła się kolejna miesięcznica smoleńska. Politycy związani z PiS, a także zwolennicy partii, spotkali się pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 w Warszawie. Nieoczekiwanie doszło do niepokojącej sytuacji. Miały tam miejsce przepychanki, obecna była policja. Jarosław Kaczyński jasno wskazał, że to, co się tam wydarzyło, to „gigantyczna kompromitacja tej władzy”.
Niepokojące zdarzenia podczas miesięcznicy smoleńskiej
Od lat, 10 dnia każdego miesiąca, obchodzona jest tzw. miesięcznica smoleńska, w trakcie której upamiętniane są ofiary, które zginęły 10 kwietnia 2010 roku podczas katastrofy samolotu. Wśród osób, które wówczas poniosły śmierć, byli m.in. ówczesny prezydent Lech Kaczyński z małżonką, przedstawiciele polityki czy obsługa maszyny.
W Warszawie postawiono Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010, gdzie co miesiąc odbywają się obchody miesięcznicy smoleńskiej. Tak było również w piątek 10 lipca 2026 roku.
Wydarzenie to bardzo często wzbudza zainteresowanie przeciwników Prawa i Sprawiedliwości, którzy niejednokrotnie zakłócali je. Tym razem ponownie pojawili się pod pomnikiem, krzycząc przez megafony, że zgromadzenie ich jest oficjalnie zgłoszone, przez co ochraniała ich policja.
Zobacz więcej: Z ciężarówki wypadł ogromny ładunek. Potężne utrudnienia na autostradzie A4
Przepychanki podczas miesięcznicy smoleńskiej
Wówczas miały miejsce niepokojące sytuacje. Jarosław Kaczyński oraz towarzyszący mu politycy PiS zostali zablokowani. Prezes partii starał się dyskutować z policją, jednocześnie twierdząc, że „nie mają prawa” zakłócać obchodów.
Nieoczekiwanie doszło pomiędzy uczestnikami wydarzenia do przepychanek. Dodatkowo jeden z kontrmanifestantów uderzył w głowę uczestnika miesięcznicy smoleńskiej najprawdopodobniej statywem. Gdy zainterweniowała policja, starał się uciec, lecz ostatecznie funkcjonariuszom udało się go zatrzymać.
Zobacz więcej: Nigdy nie wyrzucaj tego do niebieskiego śmietnika. Grozi za to nawet 500 zł mandatu
Oburzenie Jarosława Kaczyńskiego miesięcznicy smoleńskiej
Jarosław Kaczyński nie ukrywał, że jest poruszony zaistniałą sytuacją. Podczas rozmowy z Republiką powiedział, że całe to zdarzenie, to „gigantyczna kompromitacja tej władzy”. Dodał również, że „tyle mogą zrobić, żeby przy pomocy takiego już najgorszego społecznego śmiecia tutaj w ten sposób funkcjonować”.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości twierdził również, że w jego opinii, policja nie interweniuje w takich sytuacjach. Tłumaczył, że „oni są osłaniani, a tutaj miesiąc w miesiąc jesteśmy obrażani, atakowani, włącznie z pogróżkami zabójstwa„. Jednocześnie wspomniał, że należy sprawdzić, czy kontrmanifestanci działają na rosyjskie zlecenie, „czy też innego państwa”.
Mamy do czynienia w istocie w tej chwili z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją i z tego będą musiały wyciągnięte wnioski. Trzeba niestety będzie wszystko budować od początku, trzeba będzie powołać jakąś bardziej obywatelską straż, która będzie bardzo zdecydowana – mówił.
