Connect with us

NEWS

Błyskawiczna reakcja 😲

Published

on

Ostatnie wypowiedzi szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat integracji europejskiej Ukrainy wywołały natychmiastową reakcję za naszą wschodnią granicą. Ukraińskie media szeroko komentują stanowisko Warszawy, wskazując na możliwy kryzys dyplomatyczny. Słowa wicepremiera padły zresztą w już i tak napiętym momencie w relacjach polsko-ukraińskich.

Stanowisko polskiego ministra obrony
Pytany o ukraińskie dążenia do członkostwa w Unii Europejskiej, szef MON jasno określił warunki, jakie musi spełnić Kijów. 

„Nie wolno stawiać na panteonie tych, którzy niszczą współpracę europejską. Z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie. Nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do Unii Europejskiej” – oświadczył wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News. 

Szef MON uzależnił w ten sposób poparcie Warszawy dla akcesji Kijowa od zmiany ukraińskiej polityki historycznej, w tym oceny postaci Stepana Bandery oraz wykorzystywania OUN i UPA jako symboli narodowych. 

Wypowiedź lidera Polskiego Stronnictwa Ludowego wywołała natychmiastowy oddźwięk w ukraińskiej przestrzeni medialnej, tym bardziej że dotychczas Warszawa była postrzegana jako jeden z głównych adwokatów integracji Ukrainy ze strukturami zachodnimi.

Reakcja ukraińskich serwisów informacyjnych
Ukraińskie media zinterpretowały słowa polskiego wicepremiera jako zapowiedź twardego kursu. Serwis „Ukraińska Prawda” opublikował tekst zatytułowany wprost: 

„Polska grozi zablokowaniem integracji europejskiej Ukrainy: Z Banderą Ukraina nie wejdzie do UE”. 

Podobny ton dominował w pozostałych ukraińskich mediach, w tym w LIGA.net, Espreso i ZN.ua, które jednogłośnie opisywały wypowiedź jako groźbę zablokowania europejskich aspiracji Kijowa. Portal LIGA.net przytoczył przy tym ocenę polskiego publicysty i dyplomaty Witolda Jurasza, który ostrzegał przed dalszym pogorszeniem relacji, „jeśli ukraińska strona nie zmieni swojego stosunku do Polski”. 

Stanowisko dotychczasowego kluczowego sojusznika wywołało w Kijowie wyraźne zaniepokojenie, a informacje o słowach polskiego ministra stały się jednym z głównych tematów w tamtejszych serwisach informacyjnych.

Władysław Kosiniak-Kamysz | Adam Burakowski / East News

Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy. Donald Tusk zapowiada „mocne i gorzkie słowa”
Czytaj dalej

Zmiana planów ukraińskich władz. Najwyżsi politycy omijają gdańską konferencję odbudowy
Czytaj dalej
Napięty kontekst relacji polsko-ukraińskich
Słowa wicepremiera nie są odosobnionym przypadkiem. Już 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki odebrał prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, w odpowiedzi na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA. Zapowiedział wtedy, że Polska nie zgodzi się na wejście do UE krajów, które nie odrzucą tego, co nazwał „kultem totalitaryzmu i przemocy”. Kilka dni później lider PiS Jarosław Kaczyński wezwał rząd do blokowania negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. 

Ukraińscy komentatorzy odbierają więc słowa szefa MON jako element narastającego od miesięcy sporu o politykę pamięci i kwestie gospodarcze, wymagającego od Kijowa trudnego dialogu z Warszawą.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAwow24