Connect with us

NEWS

Czegoś takiego nikt nie przewidział 😨

Published

on

Porażka Igi Świątek w trzeciej rundzie Wimbledonu pociągnęła za sobą poważne konsekwencje sportowe. Z zestawień WTA wynika, że pozycja Polki w kluczowej klasyfikacji wyraźnie się pogorszyła, a przed nią realne zagrożenie, które może zaważyć na planach na końcówkę sezonu.

Spadek na jedenaste miejsce w WTA Race
Świątek zakończyła turniej w Londynie po porażce w trzeciej rundzie z Alexandrą Ealą 6:7 (9), 2:6. Ten wynik mocno zaszkodził jej w rankingu WTA Race, który liczy punkty zdobyte wyłącznie w tym sezonie i decyduje o awansie do turnieju mistrzyń. Polka spadła w nim na 11. pozycję, z dorobkiem 1954 punktów.

Do ósmego miejsca, które zajmuje Marta Kostiuk, brakuje jej 781 punktów, a właśnie ósemka z tego rankingu jedzie na WTA Finals. Stratę da się odrobić, ale stawka jest wysoka. Świątek może nie wystąpić w tym turnieju po raz pierwszy, odkąd zadebiutowała w nim w 2021 roku i grała tam potem nieprzerwanie co sezon.

Pasmo słabszych wyników w Wielkim Szlemie
Obecną sytuację widać w statystykach z wcześniejszych startów. Świątek zaczęła rok od ćwierćfinału Australian Open, ale w każdym kolejnym turnieju wielkoszlemowym wypadała słabiej. W Roland Garros odpadła w czwartej rundzie po porażce z Martą Kostiuk. 

Przejście na trawę również nie przyniosło przełamania, bo w Bad Homburg pożegnała się z turniejem już w drugiej rundzie, po porażce z Emmą Navarro. To właśnie ta seria doprowadziła do obecnego stanu w rankingu. Najlepszym wynikiem Polki w tym sezonie pozostaje półfinał turnieju WTA 1000 w Rzymie.

Zaskakujące słowa Świątek po Wimbledonie. „Nie dbam już tak bardzo o wyniki”
Czytaj dalej

Wimbledon 2026. Wydali brutalny werdykt ws. Świątek. Cios tuż przed kluczowym meczem Polki
Czytaj dalej
Zmiana nastawienia polskiej tenisistki
Kłopoty sportowe odbijają się też na nastawieniu zawodniczki. Podczas pomeczowej konferencji Świątek wprost mówiła o kryzysie. 

„Szczerze mówiąc, wyniki przestały mnie już obchodzić. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno tak dalej funkcjonować. Dlatego naprawdę staram się po prostu odpuścić. Nie osiągam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, skoro ich nie ma” – oznajmiła.

„Mimo wszystko czuję, że zagrałam lepiej niż w Bad Homburg. Trzeba więc po prostu patrzeć w przyszłość” – dodała. 

W Bad Homburg przegrała już pierwszy mecz, a w Londynie dotarła do trzeciej rundy, więc pod względem samych wyników pewien postęp faktycznie widać. Jej słowa odczytano jednak w mediach jako sygnał kryzysu i wywołały dyskusję o coraz bardziej napiętej współpracy z trenerem Franciskiem Roigiem.

Iga Świątek | Rex Features / East News
Ostatnia szansa w USA i Azji
Okazją do poprawy będą nadchodzące turnieje na kortach twardych w Ameryce Północnej, z US Open na czele, oraz zawody w Azji. To tam rozstrzygnie się ostateczny skład WTA Finals, zaplanowanego na 7–14 listopada w Rijadzie. Liderką Race pozostaje Mirra Andriejewa z dorobkiem 4999 punktów, tuż przed Aryną Sabalenką (4945 pkt) i Jeleną Rybakiną (4627 pkt).

Świątek ma jeszcze jedną furtkę. Regulamin WTA przewiduje, że pewnych udziału jest siedem najlepszych zawodniczek cyklu, a ósme miejsce może przypaść najwyżej sklasyfikowanej mistrzyni wielkoszlemowej z danego sezonu, o ile utrzyma się w czołowej dwudziestce Race. To jednak wymagałoby wygrania US Open.

Dla Polki byłby to gorzki kontrast z niedawną przeszłością. W WTA Finals debiutowała w 2021 roku w Guadalajarze, rok później dotarła do półfinału w Fort Worth, a w 2023 roku sięgnęła po tytuł w Cancún, gubiąc w finale z Jessicą Pegulą zaledwie jednego gema. Dwie ostatnie edycje, w 2024 i 2025 roku, kończyła już na fazie grupowej w Rijadzie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAwow24